| 1 | Pochylił się Bel, upadł Nebo; bałwany ich włożone są na bestyje, i na bydlęta; tem zaiste, co wy nosicie, będą bardzo obciążone aż do ustania. |
| 2 | Pochyliły się, i upadły społem, i Babiloóczycy nie będą mogli ratować brzemion; owszem, i dusza ich w niewolę pójdzie. |
| 3 | Słuchajcie mię, domie Jakóbowy, i wszystkie ostatki domu Izraelskiego! które noszę zaraz z żywota, które piastuję zaraz od narodzenia; |
| 4 | Aż do waszej starości Ja będę ten sam i aż do siwizny Ja was podtrzymam. Ja tak czyniłem i Ja nadal noszę, Ja też podtrzymam was i ocalę. |
| 5 | Komuż mię przypodobacie, i przyrównacie, albo podobnym uczynicie, żebym mu był podobny? |
| 6 | Ci, którzy marnie wydawają złoto z worka, a srebro na szalach ważą, najmują za zapłatę złotnika, aby uczynił z niego boga, przed którym padają i kłaniają się. |
| 7 | Noszą go na ramieniu, dźwigają go, i stawiają go na miejscu jego. I stoi, a z miejsca swego się nie ruszy; jeźli kto zawoła do niego, nie ozywa się, ani go z utrapienia jego wybawia. |
| 8 | Pamiętajcież na to, a wstydźcie się; przypuśćcie to do serca, o przestępnicy! |
| 9 | Wspomnijcie sobie na rzeczy pierwsze, które się działy od wieku; bom Ja Bóg, a niemasz żadnego Boga więcej, i niemasz mnie podobnego; |
| 10 | Który opowiadam od początku rzeczy ostatnie, i zdawna to, co się jeszcze nie stało; rzekęli co, rada moja ostoi się, i wszystkę wolę moję uczynię. |
| 11 | Który zawołam od wschodu słoóca ptaka, z ziemi dalekiej tego, któryby wykonał radę moję. Rzekłem, a dowiodę tego; umyśliłem, a uczynię to. |
| 12 | Słuchajcie mię, wy upornego serca, którzy jesteście dalekimi od sprawiedliwości. |
| 13 | Sprawię, że się przybliży sprawiedliwość moja, nie pójdzie w długą, a zbawienie moje nie omieszka; bo położę w Syonie zbawienie, a w Izraelu sławę moję. |