<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<atom:link href="https://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/biblerss/biblia/10/1/rss?format=raw" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<image>
	  <url>https://jeszu.com/media/com_zefaniabible/images/bible_100.jpg</url>
	  <title>Przekład dosłowny</title>
	  <link>https://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/10-2-samuel/1-chapter?Itemid=&amp;ord=071426</link>
	</image>
	<title>Przekład dosłowny</title>
	<link>https://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/10-2-samuel/1-chapter?Itemid=&amp;ord=071426</link>
	<generator>Zefania Bible</generator>
	<language>pl-pl</language>
	<copyright>Jeszu jest Panem</copyright>
	<description>2 Księga Samuela rozdział 1</description>
	<item>
		<title>2 Księga Samuela rozdział 1</title>
		<link>https://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/10-2-samuel/1-chapter?Itemid=&amp;ord=071426</link>
		<guid>https://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/10-2-samuel/1-chapter?Itemid=&amp;ord=071426</guid>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2026 18:50:54 +0200</pubDate>
		<description>
				I stało się po śmierci Saulowej, gdy się Dawid wrócił od porażki Amalekitów, że zamieszkał Dawid w Sycelegu przez dwa dni.
				Tedy dnia trzeciego przybieżał mąż z obozu Saulowego, a szaty jego rozdarte były, i proch na głowie jego; który przyszedłszy do Dawida, upadł na ziemię, i pokłonił się.
				I rzekł do niego Dawid: Skąd idziesz? I odpowiedział mu: Z obozum Izraelskiego uszedł.
				Rzekł mu znowu Dawid: Cóż się stało? proszę powiedz mi. I odpowiedział: To, że uciekł lud z bitwy, a do tego wiele poległo z ludu i pomarło, także i Saul, i Jonatan, syn jego, polegli.
				Zatem rzekł Dawid do młodzieóca, który mu to powiedział: Jakoż wiesz, iż umarł Saul i Jonatan, syn jego?
				Odpowiedział mu młodzieniec, który mu to oznajmił: Przyszedłem z trafunku na górę Gilboe, a oto, Saul tkwiał na włóczni swojej, a wozy i jezdni doganiali go.
				Tedy obejrzawszy się, obaczył mię, i zawołał na mię, i rzekłem: Owom ja.
				I rzekł mi: Coś ty zacz? A jam mu odpowiedział: Jestem Amalekita.
				I rzekł mi: Staó, proszę, nademną, a zabij mię: bo mię zdjęły ciężkości, gdyż jeszcze wszystka dusza moja we mnie jest.
				Przetoż stanąwszy nad nim, zabiłem go: bom wiedzieł, że nie będzie żyw po upadku swoim, i wziąłem koronę, która była na głowie jego, i zawieszenie, które było na ramieniu jego, a przyniosłem je tu do pana mego.
				Tedy Dawid pochwyciwszy szaty swoje, rozdarł je, także i wszyscy mężowie, którzy z nim byli.
				A żałując płakali, i pościli aż do wieczora dla Saula, i dla Jonatana, syna jego, i dla ludu Paóskiego, i dla domu Izraelskiego, że polegli od miecza.
				I rzekł Dawid do młodzieóca, który mu to oznajmił: Skądeś ty? I odpowiedział: Jestem synem męża przychodnia Amalekity.
				Zatem rzekł do niego Dawid: Jakożeś się nie bał ściągnąć ręki twej, abyś zabił pomazaóca Paóskiego?
				Zawołał tedy Dawid jednego z sług, i rzekł: Przystąp, a zabij go, a on go uderzył, że umarł.
				I rzekł do niego Dawid: Krew twoja na głowę tweję: bo usta twoje świadczyły przeciw tobie, mówiąc: Jam zabił pomazaóca Paóskiego.
				Lamentował tedy Dawid lamentem takowym nad Saulem, i nad Jonatanem, synem jego;
				(Rozkazawszy jednak, aby uczono synów Judzkich z łuku strzelać, jako napisano w księgach Jasar.)
				O ozdobo Izraelska! na górach twoich zranionyś jest; jakoż polegli mocarze twoi!
				Nie powiadajcież w Get, a nie rozgłaszajcie po ulicach w Aszkalonie, aby się snać nie weseliły córki Filistyóskie, by się snać nie radowały córki nieobrzezaóców.
				O góry Gielboe! ani rosa, ani deszcz niech nie upada na was, i niech tam nie będą pola urodzajne; albowiem tam porzucona jest tarcz mocarzów, tarcz Saulowa, jakoby nie był pomazany olejem.
				Od krwi zabitych, i od sadła mocarzów strzała łuku Jonatanowego nie wracała się na wstecz, a miecz Saulowy nie wracał się próżno.
				Saul i Jonatan miłośni i przyjemni za żywota swego, i w śmierci swojej nie są rozłączeni, nad orły lekciejsi, nad lwy mocniejsi byli.
				Córki Izraelskie płaczcie nad Saulem, który was przyodziewał szarłatem rozkosznym, a który was ubierał w klejnoty złote na szaty wasze.
				Jakoż polegli mocarze pośród bitwy! Jonatan na górach twoich zabity jest.
				Bardzo mi cię żal, bracie mój Jonatanie, byłeś mi bardzo wdzięcznym; większa u mnie była miłość twoja, niż miłość niewieścia.
				Jakoż polegli mocarze, a poginęła broó wojenna!
		</description>
	</item>
</channel>
</rss>