<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<atom:link href="http://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/biblerss/biblia/18/14/rss?format=raw" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<image>
	  <url>http://jeszu.com/media/com_zefaniabible/images/bible_100.jpg</url>
	  <title>Przekład dosłowny</title>
	  <link>http://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/18-job/14-chapter?Itemid=&amp;ord=052126</link>
	</image>
	<title>Przekład dosłowny</title>
	<link>http://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/18-job/14-chapter?Itemid=&amp;ord=052126</link>
	<generator>Zefania Bible</generator>
	<language>pl-pl</language>
	<copyright>Jeszu jest Panem</copyright>
	<description>Księga Joba rozdział 14</description>
	<item>
		<title>Księga Joba rozdział 14</title>
		<link>http://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/18-job/14-chapter?Itemid=&amp;ord=052126</link>
		<guid>http://jeszu.com/index.php/component/zefaniabible/standard/biblia/18-job/14-chapter?Itemid=&amp;ord=052126</guid>
		<pubDate>Thu, 21 May 2026 00:01:51 +0200</pubDate>
		<description>
				Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest, i pełen kłopotów;
				Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cieó, i nie ostoi się.
				Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
				Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
				Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
				Odstąpże od niego, aż odpocznie, aż przejdzie jako najemniczy dzieó jego.
				Albowiem i o drzewie jest nadzieja, choć je wytną, że się jeszcze odmłodzi, a latorośl jego nie ustanie.
				Choć się zstarzeje w ziemi korzeó jego, i w prochu obumrze pieó jego:
				Wszakże gdy uczuje wilgotność, puści się, i rozpuści gałęzie, jako szczep młody.
				Ale człowiek umiera, zemdlony będąc, a umarłszy człowiek gdzież jest?
				Jako uchodzą wody z morza, a rzeka opada i wysycha.
				Tak człowiek, gdy się układzie, nie wstanie więcej, a pokąd stoją nieba, nie ocuci się, ani będzie obudzony ze snu swego.
				Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
				Gdy umrze człowiek, izali żyć będzie? Po wszystkie dni wymierzonego czasu mego będę oczekiwał przyszłej odmiany mojej.
				Zawołasz, a ja tobie odpowiem; a spraw rąk twoich pożądasz.
				Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
				Zapięczętowane jest w wiązance przestępstwo moje, a zgromadzasz nieprawości moje.
				Prawdziwie jako góra padłszy rozsypuje się, a skała przenosi się z miejsca swego.
				Jako woda wzdrąża kamienie, a powodzią zalane bywa, co samo od siebie rośnie z prochu ziemi: tak nadzieję ludzką w niwecz obracasz.
				Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
				Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
				Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.
		</description>
	</item>
</channel>
</rss>